Fotorelacja
Szanowni Państwo,
poniżej znajdziecie relację z XLI Szkolenia — Konferencji Hodowców Ryb Łososiowatych oraz Technologicznych Targów Akwakultury, które odbyły się w dniach 13 - 14 października 2016 roku w Hotelu Mercure Gdynia Centrum.
Życzymy przyjemnej lektury.
„WIELKOŚĆ PRODUKOWANIA, APETYCZNE SZANSE KONSUMOWANIA, „PRAWA PŁYNNEGO” UWARUNKOWANIA I UROKI OPTYMISTYCZNEGO PRZEMIJANIA…” czyli kropla do kropli – nowinki i stare dylematy pstrągów hodowania w otoczce funduszy pozyskiwania i zdrowotności reguł przestrzegania …
Relacja z XLI Krajowego Szkolenia – Konferencji dla Hodowców Ryb Łososiowatych, Gdynia, 13 – 14 października 2016 r.
Mariusz Szmyt
Katedra Biologii i Hodowli Ryb, Wydział Nauk o Środowisku, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie
Adres do korespondencji: Mariusz Szmyt, ul. Oczapowskiego 5, 10-719 Olsztyn,
Tel. +48 89 524 51 33, e-mail: mariusz.szmyt@uwm.edu.pl
Stara, ponadczasowa maksyma głosi, iż dobrych i sprawdzonych zasad nie należy zmieniać… Bo i po co…? Pstrągowa rodzina spotkała się więc wzorem lat poprzednich, w drugi weekend października, już po raz 41-szy na dorocznym zjeździe hodowców ryb łososiowatych, aby rzeczowo ocenić to, co minęło i wspólnie przygotować się na to, co nadchodzi… A nadchodzi całkiem niemało… Prawo wodne, fundusze europejskie czy stały „pstrągowy ból głowy – jak zdrowo produkować i płynnie sprzedawać…” To wszystko plus codzienne zmagania kwiatu pstrągowego rycerstwa z oncorhynchusami, salmo truttami (w różnych morphach), salvelinusami, coregonusami czy thymallusami i wodą, której kranik – nie wiedzieć czemu – bardziej skręca w kierunku off niż on…
Równolegle do konferencyjnych wykładów, debat i kuluarowych (najbardziej elektryzujących) „prac w podgrupach” (fot. 1 i 2) odbywały się „Technologiczne targi akwakultury”. Byliśmy również świadkami sytuacji, z których choćby nasi politycy mogliby brać przykład. Otóż Wielki Mistrz Zakonu „Szlacheckiej Płetwy Tłuszczowej” Pan Jacek Juchniewicz z kamienną twarzą i stoickim spokojem (legendarnym już zresztą) odbierał wskazówki od swoich doradców Pani Ani Swacha – Polańskiej (w kwestii treści wystąpienia – fot. 3 i to pod rygorem uwiecznienia każdej zmyłki – fot. 4) oraz Pana Andrzeja Lirskiego (w kwestii socjotechniki przemawiania do tłumu – fot. 5).
.png)
Kiedy wszystko zostało już ustalone, zaklepane i stało się oczywistą oczywistością nastąpiło to, co nieuniknione. Wielki Mistrz otworzył XLI Szkolenie – Konferencję dla Hodowców Ryb Łososiowatych. Na wstępie w kilku słowach podsumował ostatnie 365 branżowych dni minionych od poprzedniej Konferencji i przywitał znamienitych gości Zakonu „Szlacheckiej Płetwy Tłuszczowej”. Zauważył, iż wiek 41 lat to jak by nie patrzeć „jeszcze młodzi”, a jednak „już doświadczeni” a zwracając się do „branżowego narybku” stwierdził, że niezależnie od wieku, można przeżywać drugą, trzecią i kolejne młodości… Mówiąc to zwrócił się nestora polskiego rybactwa Pana Lecha Kotowicz słowami „prawda Panie Kotowicz…?” J Co prawda to prawda, o czym mieliśmy się jeszcze kilkukrotnie przekonać odnośnie kilku innych zasłużonych członków bractwa pstrągowego. Kończąc stwierdził, że to, czego nie powiedział, dopowie Ania Swacha – Polańska. Skojarzenia to przekleństwo…? ;) Oficjalne rozpoczęcie Konferencji nie mogło oczywiście zaistnieć bez sakramentalnego: „XLI Szkolenie – Konferencję dla Hodowców Ryb Łososiowatych uważam za otwarte” I stało się… Dwudniowa machina wykładowo – kuluarowa ruszyła z piskiem opon pstrągowych rydwanów…
Jako pierwszy, tradycyjnie już, stan produkcji polskiej akwakultury w 2015 roku przedstawiał Pan Andrzej Lirski (IRS, Żabieniec), pełniąc jednocześnie rolę moderatora pierwszego konferencyjnego panelu „Rynek i produkcja” Z prezentacji „doradcy od przemówień” dowiedzieliśmy się, iż na podstawie danych z formularzy RRW-22 wielkość produkcji akwakultury przeznaczonej do konsumpcji wyniosła niemal 37 tys. ton (przy 40,1 tys. w roku 2014), której ogólna wartość wyniosła 373 mln zł i była wyższa o 3 mln w stosunku do roku poprzedniego. W akwakulturze dominowały dwa gatunki karp z produkcją – 19,6 tys. ton (łącznie z innymi gatunkami w stawach typu karpiowego) oraz pstrąg z produkcją 16,42 tys. ton (łącznie z innymi gatunkami w stawach typu pstrągowego). Na uwagę zasługuje informacja, iż plan do roku 2020 jest bardzo ambitny i zakłada wzrost produkcji polskiej akwakultury wyniesie ok. 64% - w tym akwakultura niskointensywna 22 tys. ton oraz intensywna 42 tys. ton.
Drugi wykład w tym panelu dotyczący wielkości i struktury produkcji pstrąga w ujęciu ankiety SPRŁ przedstawiła Pani Ania Swacha – Polańska (SPRŁ). Na podstawie danych Nowego Serwisu Pstrągowego i modelowi estymacyjnemu opartemu o FCR oraz wykorzystaną paszę, dowiedzieliśmy się, iż oszacowana produkcja w 2015 roku wynosiła 18,46 tys. ton, wobec 17,67 w 2014 roku, 16,7 tys. ton w 2013 roku i 17,5 tys. ton w 2012 roku. Prelegentka wskazała również, iż w roku 2015 produkcja z 1 m3 wyniosła 31 kg a prognozowana produkcja na rok 2016 to nieco ponad 24,2 tys. ton.
Kolejną prezentację przedstawił Pan Krzysztof Hryszko (IERiGZ) dotyczącą rynku i spożycia ryb w 2015 roku. I jak się okazało również Pan Krzysztof potrzebował wsparcia nadwornego doradcy (fot. 6). Z prezentacji dowiedzieliśmy się, iż obecnie akwakultura rozwija się w tempie 5% rocznie. Usłyszeliśmy również, iż Polska dysponuje trzema jednostkami dalekomorskimi, operującymi głównie na wodach Angoli czy Namibii, które jednak rozładowują się w krajach sprzedaży ryb i generalnie rzadko spływają do kraju. Ponadto na świecie obserwuje się większe spożycie ryb pochodzących z akwakultury niż połowów. W Polsce sytuacja jest odwrotna w stosunku 75 – 25 na rzecz połowów.
Ostatni wykład przed przerwą kawową zaprezentował nam Pan Tomasz Kulkowski (MPR) dotyczący kwestii promocji pstrąga w odniesieniu do stylu życia Polaków. W pierwszej jego części prelegent, przedstawiając merytoryczne argumenty, obalił kilka obiegowych mitów, jak choćby fakt, iż Internet to domena młodych, że Polacy odwracają się od łososia i że ze względów ekonomicznych mniej Polaków wyjeżdża na wczasy. Względem ostatniego mitu Pan Tomasz wskazał, iż w związku z rosnącą ilością zagrożeń na świecie, wakacje w Polsce planuje spędzić ponad 12,5 mln osób, (1,8 mln więcej niż w roku ubiegłym). Wynika z tego wynika prosta kalkulacja: 1,8 mln os. (x 65%) x 2 dania rybne = dodatkowe 13 mln zł dla rybaków (lub importerów). W tym kontekście przedstawił problematykę promocji pstrąga szczególnie w odniesieniu do homogenizacji społeczeństwa. W związku z czym w miejsce dotychczas stosowanych kryteriów segmentyzacji (ekonomicznych i demograficznych), trzeba znaleźć nowe kryteria (behawioralne) zróżnicowania społeczeństwa wg autentycznych różnic w stylu konsumpcji żywności i dbałości o dietę. Należy też większą uwagę skupić na niezaspokojonych potrzebach konsumentów. Kończąc swój wykład Pan Tomasz zakończył jednocześnie pierwszy panel konferencyjny. A teraz kawa, kawa… (dla wielu Boski nektar ratujący życie…). Faktycznie jednak była to tylko zmiana sali, gdyż w przerwie kawowej uczestnicy Konferencji odwiedzali stoiska wystawiennicze zarówno firm z branży akwakultury (fot. 7 i 8), jak i około branżowych.
Po powrocie na salę wykładową wysłuchaliśmy prelekcji Pani Joanny Jamki – Szymańskiej (RZGW w Gdańsku), w panelu „Prawo wodne”, którego moderatorem był Pan Jacek Juchniewicz. Prelekcja dotyczyła rozporządzenia w sprawie warunków korzystania z wód regionu wodnego Dolnej Wisły w kontekście pozwoleń wodnoprawnych. Poruszona została kwestia m.in. przepływu nienaruszalnego, definicji i odprowadzania ścieków czy budowli piętrzących w ciekach. Prelegentka wskazała m.in. na dysonans pomiędzy Rozporządzeniem z roku 2014 (z nowelizacją w roku 2016) a ustawą Prawo wodne, która niebawem wejdzie w życie. W tym momencie z sali padło: „Paragraf 22”. Na to Pan Jacek Juchniewicz, iż nie do końca tak jest, bo zapisy prawne i tak są znacznie łagodniejsze dla branży.
Zapowiadając kolejną prelegentkę, moderator panelu stwierdził, iż Pani Anna Wiśniewska (UWM) jest ekspertem odnośnie prawa wodnego i jest od kilku lat na bieżąco z tematem i będzie mówić, że życie jest trudne. A że tematyka wystąpienia nie jest łatwa świadczyć może jego tytuł: „Prawo wodne. Zawiłości zapisów ustawy regulującej gospodarowanie wodami w obecnym kształcie.” Niestety czasami można odnieść wrażenie, że owe zapisy są niczym podręcznik do fizyki kwantowej dla zaawansowanych w języku chińskim…Pani Ania rozpoczęła swoją prezentację od pytania do słuchaczy związanego z zapisem w Art. 85 dotyczącym: „gatunków zwierząt o znaczeniu gospodarczym w ciekach” Prelegentka zapytała, kto może to wyjaśnić, bo nawet Pan Andrzej Lirski nie był w stanie… na to Pan Jacek Juchniewicz z ręką w górze i pewnością w głosie godną Wielkiego Mistrza mówi: „pstrąg”. W tym momencie prelegentka, równie spokojnie i ze wzrokiem nieznoszącym sprzeciwu krótko: „w cieku…”. Na to z sali padło troć i łosoś ale nie doczekaliśmy się już riposty Pani Ani. Po zakończeniu prelekcji Pan Jacek stwierdził: „No i co…? Życie jest skomplikowane…” Kontynuując stwierdził, iż nie ma co tu komentować. Jest zrobiona ogromna robota z PW. Zapewne są jakieś błędy, które należy monitorować i być na bieżąco i żeby nie być do końca jak ten nieszczęśnik na wirującej tarczy.
Po tym wystąpieniu udaliśmy się na zasłużony obiad, bo zarówno kwestie hodowli i sprzedaży (w pierwszym panelu) oraz Prawa wodnego (w drugim) mocno nadszarpnęły wątłe siły pstrągowych rycerzy. A wiadomo, żeby walczyć trzeba mieć energię. I z tą myślą opuściliśmy salę wykładową…
A po obiedzie, no cóż… Pięknie, pięknie, pięknie… Cała pstrągowa brać świętowała uroczysty jubileusz 80-tej rocznicy urodzin Pana Prof. Krzysztofa Goryczko. Oczywiście takiej „okazji” nie mógł przepuścić Pan Marek Bartush. Do słuchaczy na sali stwierdził, że – tu cytat: „Goryczko, jaki jest każdy widzi” a później już bezpośrednio do Pana profesora: „Gryczko, czy ludzie żyją tak długo…? W końcu jednak „emocje” opadły i Pan profesor wygłosił referat, z humorem i właściwym sobie wdziękiem, opisując swoje „pstrągowe życie” (fot. 9). W trakcie, wskazując na kolejne zdjęcia wywołał Pana Mieczysława Kowalewskiego z Łopusznej stwierdzając dosłownie, że „Kowalewski siedzi…” na to z głos z sali: „w więzieniu…?” Oczywiście takich i innych szczerze sympatycznych „uszczypliwości” była cała masa, choć wszystko musiał zakończyć Pan Marek Bartush (a jakże by inaczej – swoim delikatnym, cichutkim i aksamitnym głosem) mówiąc do Pana profesora: „Ale przyrzeknij, że na Wawel się nie pchasz… „Cóż tu można dodać – kwintesencja naszych branżowych nestorów… J Pana Marka i Pana profesora łączy jeszcze jedno… Uniwersytet Warmińsko – Mazurski i w obecnej nazwie Wydział Nauk o Środowisku. Pan profesor zapoczątkował i przez wiele lat prowadził wykłady z „Hodowli i chowu ryb łososiowatych” – jako oddzielnego przedmiotu a Pan Marek ukończył nasz wydział z dyplomem nr 1. A w tym roku oprócz urodzinowego jubileuszu Pana profesora obchodziliśmy również jubileusz 65 lat Wydziału Nauk o Środowisku. Pięknie… :)
Po wystąpieniu Pana profesora przyszedł czas na życzenia, uściski i listy gratulacyjne. Jeden z nich odczytał i wręczył w imieniu Pani Dziekan Wydziału Nauk o Środowisku, UWM, drhab. Ewy Paturej, prof., UWM – Pan drhab. Piotr Hliwa prof., UWM (fot. 10). Następnie Pani Joanna Grudniewska (ZHRŁ w Rutkach) i Pan Jacek Juchniewicz (Wielki Mistrz) wygłosili prezentację o życiu prof. Goryczko, której Szacowny Jubilat wysłuchał w zadumie (fot. 11).
Po wszystkim był tort, szampan i gromkie 100-lat na stojąco. A później życzenia, życzenia i życzenia, którym nie było końca i znakomite humory… Ale czy mogło być inaczej…? (fot.12 – 20)
Wieczorem oprócz kuluarowych dyskusji, potyczek słownych i wspominek odbyły się dwa żelazne punkty Konferencyjnych spotkań: „Galaktyczny turniej mioda” oraz „Konkurs na potrawy z pstrąga”.
Nastał poranek dnia następnego… Po długiej, a czasami nawet bardzo, bardzo długiej nocy, spotkaliśmy się ponownie zwarci i gotowi, głodni wiedzy na sali wykładowej. A tu czekał już na nas Pan Ziemowit Pirtań (SPRŁ) – moderator pierwszej tego dnia sesji: „Zagadnienia weterynaryjne”. Pierwszą prelekcję w panelu wygłosił Pan Marek Matras (PIW PIB Puławy) na temat sytuacji epizootycznej w zakresie wirusowych chorób ryb. Prelegent szczegółowo omówił sytuację bieżącą i możliwości rozprzestrzeniania się takich jednostek chorobowych jak VHS, IPN czy IHN. Wspomniał również m.in. o Alphavirusie ryb łososiowatych SAV, śpiączce ryb łososiowatych SD oraz kwestiach legislacyjnych.
Następnie Pani Wioleta Świerczewska (GIW) przedstawiła wnioski wynikające z raportu inspektorów Biura ds. Żywności i Weterynarii (FVO) po przeprowadzeniu audytu w sektorze akwakultury. Misja przeprowadzona przez Biuro ds. Żywności i Weterynarii w Polsce w dniach 12-20 listopada 2015 r. stanowiła jedną z szeregu misji informacyjnych przeprowadzonych w państwach członkowskich w ramach rocznego programu prac Biura ds. Żywności i Weterynarii (FVO) na lata 2014–2015. Z prezentacji dowiedzieliśmy się o celu i terminie misji, nadzorze biernym, stosowaniu przepisów w zakresie odstępstw od obowiązku uzyskania zatwierdzenia czy Konieczności aktualizowania rejestru podmiotów prowadzących działalność nadzorowaną.
W trakcie kolejnej prelekcji Pan Dominik Tomczak (DBZiW), przedstawił zakres działania Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności. Prelegent m.in. przypomniał również zebranym słuchaczom, iż VHS to nie tylko kaseta a IPN to nie tylko Instytut Pamięci Narodowej. Prelekcja Pana Dominika zakończyła drugi tego dnia panel wykładowy i zwiastowała kolejną szansę kawowego zastrzyku energii, który jak się okazało znakomicie wpłynął na humory uczestników Konferencji (fot.21 i 22) a niekiedy skłonił do filozoficznej zadumy (fot.23).

Po powrocie na salę wykładową, Pani Ania Pyć – moderator panelu „PO "Rybactwo i Morze" 2014 – 2020” – oddała głos Panu Adamowi Sudykowi (MGMiMŻŚ). Prelegent przedstawił referat ”Wspieranie zrównoważonego rozwoju sektora rybackiego z udziałem Europejskiego Funduszu Morskiego i Rybackiego”. Przedstawił szczegóły Działania 2.3.3. odnoszące się do „Inwestycji produkcyjnych w akwakulturę – efektywnego gospodarowania zasobami, zmniejszenia zużycia wody i chemikaliów, systemów recyrkulacji minimalizujące zużycie wody”. Wskazał na cel tego działania – a mianowicie – operacje prowadzące do wzrostu produkcji w akwakulturze (systemy recyrkulacyjne) - budowa nowego obiektu chowu lub hodowli ryb z zamkniętym obiegiem wody, lub przebudowa, rozbudowa, adaptacja istniejącego obiektu, wyposażenie obiektu w maszyny i urządzenia techniczne. Dodał, iż przez obiekt chowu lub hodowli ryb z zamkniętym obiegiem wody rozumie się obiekt, w którym występuje ciągła rotacja wody, a jej wymiana następuje nie częściej niż raz na dobę. Istotnym wydaje się fakt wielkości funduszy na to działanie stanowiąca 3,83% całości. Zamknięte obiegi wody to temat żywo komentowany zarówno na sali wykładowej, jak i w kuluarach – gdyż jak wiadomo zatrzymanie się w miejscu to de facto cofanie się. A pstrągowe rycerstwo – wiadomo – zapał, energia i dalekowzroczność, czyli tylko i wyłącznie ucieczka do przodu…
Kolejną prezentację odnośnie Przewodnika po działaniach i kryteriach Priorytetu 2 Programu Operacyjnego "Rybactwo i Morze" 2014 – 2020, przedstawiła nam Pani Ania Pyć (SPRŁ). Prelegentka przedstawiła nam ogólna charakterystykę Priorytetu 2 oraz szczegółowo przeprowadziła nas przez meandry tworzenia projektu. Wskazała tu m.in. na kwestie zakresu i celu finansowania, limitów finansowania czy punktowych kryteriów wyboru operacji. Ponadto wskazała na kwestię realizacji wskaźników oraz czas realizacji projektu.
Ostatni wykład tego panelu poprowadził Pan Ziemowit Pirtań (SPRŁ), przedstawiając „Pomysł na wdrażanie PO Rybactwo i Morze w akwakulturze w kontekście Funduszu Rybackiego 2014-2020”. Na wstępie zauważył, iż podstawą do przygotowania dobrej jakości systemu dystrybucji środków z EFMiR jest krytyczna analiza efektów i sposobu wdrażania PO Ryby 2007-2013. Następnie scharakteryzował przyczyny niezrealizowania celów rozwojowych dla akwakultury i omówił sposoby rozwiązania zaistniałych problemów. W dyskusji po zakończeniu panelu głos zabrał m.in. Pan Antoni Łakomiak (I pstrągarz pośród jesiotrowców i hodowców ryb fizjologicznie doceniających „odrobinę” więcej kresek na termometrze). Stwierdził, iż 3%, czyli ok. 100 mln na zamknięte obiegi wody to i tak za mało, a ponadto, żeby nie przeznaczać tych funduszy na projekty związane z tilapią czy barramundi ze względu na ich rentowność. Wskazał ponadto, iż głównym kryterium wyboru powinna być elementarna ekonomia, a w tej kwestii liczy się tylko pstrąg – inne bankrutują. Tą, bądź co bądź, optymistyczną opinię dla pstrągów, a raczej ich „hodowlanych zwierzchników” podzielił Pan Adam Sudyk szczególnie odnośnie wielkości nakładów na zamknięte obiegi wody. Stwierdził, iż podjęte zostaną prace aby je zwiększyć. Podobnie podjęty będzie temat nietrafionych i nieperspektywicznych inwestycji. Padło również pytanie z sali odnośnie częstotliwości weryfikacji zadeklarowanych wskaźników. Odpowiedź była krótka – na chwilę obecną nie wiadomo. Pytań było jeszcze wiele, jednak nie sposób ich wszystkich tu zacytować.
Pobudzeni gorącą dyskusją udaliśmy się na obiad ze świadomością, iż po powrocie rozpocznie się ostatni, merytoryczny panel tegorocznej Konferencji związany z ochroną zdrowia ryb.
Moderatorem tego panelu był Pan profesor Krzysztof A. Siwicki (UWM). Czuwając nad prawidłową realizacją harmonogramu, jako pierwszej głosu udzielił Pani Agnieszce Pękali (PIW PIB Puławy). Prelegentka przybliżyła nam problematykę nowych bakteryjnych zagrożeń dla stanu zdrowia ryb. Na wstępie przedstawiła zaburzenia zdrowotne o etiologii bakteryjnej, obserwowane u pstrągów, a także bakteryjne schorzenia ryb. W dalszym toku wykładu scharakteryzowała szczepy bakterii i schorzenia, które wywołują kładąc nacisk na objawy infekcji, często będące niespecyficznymi. Zauważyła również, iż prawie każda jednostka chorobowa występująca u ryb ma swoje podłoże w środowisku, które podlega nieustannym zmianom. Skutkuje to pojawieniem się zagrożeń o niespecyficznych objawach. Dziwnym zrządzeniem „zahaczyliśmy” też o handel wielkopowierzchniowy. Pani Agnieszka poinformowała nas, iż z hodowlą pstrąga związane jest… AGD. Wyjaśniając tą zagadkę sięgamy do literatury i stwierdzamy, że pstrągom niekoniecznie odpowiada towarzystwo Neoparamoeba perurans wywołującej Amoebic Gill Diseases.
Następnie, moderator panelu, przedstawił nam praktyczne aspekty immunoprofilaktyki w podchowach kontrolowanych. Pan profesor omówił zabiegi profilaktyczne w podchowie ryb łososiowatych, scharakteryzował immunomodulatory, przedstawił szczepionki z metodami ich stosowania oraz skuteczność zabiegów. Omówił także mechanizmy obronne u ryb i szczepionki nowej generacji.
Pozostając w klimacie zapobiegania chorobom ryb, wysłuchaliśmy kolejnego wykładu dotyczącego sezonowości problemów zdrowotnych w podchowach kontrolowanych oraz możliwości ich zapobiegania autorstwa Pani Eli Terech-Majewskiej (UWM). Prelegentka wskazała na istotność diagnostyki laboratoryjnej, zarówno mikrobiologicznej, jak i klinicznej, o charakterze prognostycznym. Ponadto podniosła kwestię konieczności dezynfekcji oraz szczepień jako metody ukierunkowanego działania profilaktycznego. Podsumowując swoje wystąpienie, wskazała, iż immunoprofilaktyka w oparciu o szczepionki oraz immunomodulatory pomaga ograniczyć śmiertelność w okresie zagrożenia drobnoustrojami patogennymi, oraz w sytuacjach sprzyjających zakażeniom na skutek zwiększonej podatności na zakażenia drobnoustrojami warunkowochorobotwórczymi. Ponadto zwiększa się potencjał oksydacyjny organizmu ryb, co także może przyczyniać się do większej odporności na sytuacje zagrażające równowadze fizjologicznej. To z kolei przekłada się na policzalne efekty ekonomiczne, gdyż metody te pomagają osiągać zwiększone przyrosty, a jeśli dodatkowo jest ukierunkowana na zagrożenia w gospodarstwie pozwala na ograniczenie kosztów związanych z terapią.
Jako ostatni w Konferencyjnym maratonie wykładowym zaprezentował się Pan Radosław Kowalski (PAN Olsztyn), omawiając zagadnienia związane z zastosowaniem nowych technologii telekomunikacyjnych w diagnostyce nasienia ryb. Jednak kwestia zamykania stawki prelegentów niespecjalnie zdeprymowała Pana Radka – zapewne mając w pamięci powiedzenie odnośnie zamiany ról ostatnich z pierwszymi… Tylko co na to doradca od przemówień Wielkiego Mistrza Zakonu „Szlacheckiej Płetwy Tłuszczowej”…? Wracając jednak na grunt merytoryczny można by rzec, że małe jest piękne a z prezentacji wynikało, że również praktyczne – w tej kwestii akurat wiele do powiedzenia miałby król Władysław I Łokietek… Generalnie jednak usłyszeliśmy jakie korzyści dla akwakultury, mogą przynieść nowe technologie i miniaturyzacja a angielsko brzmiąca CASA ma przecież przekładkę na najlepszego – bo polskiego karpia… Tak, tak… KARP – Komputerowa Analiza Ruchu Plemników…
Wracając do początku, można powiedzieć: „I stało się to, co nieuniknione…” Zakończyliśmy dwudniowe zmagania z wykładową materią (często bardzo – wbrew pozorom – ożywioną). Podsumowując Konferencyjne prezentacje, dyskusje i kuluarowe rozważania głos zabrał miłościwie nam panujący Wielki Mistrz Zakonu „Szlacheckiej Płetwy Tłuszczowej” Pan Jacek Juchniewicz. W kontekście pierwszego dnia wskazał na 25%-owy spadek produkcji pstrąga oraz huśtawkę związaną z „płynnym prawem”, choć zauważył, że generalnie zapisy Prawa Wodnego wyglądają całkiem dobrze dla branży. Odnosząc się zaś do Jubileuszu Pana profesora Krzysztofa Goryczko, stwierdził, iż było to bardzo wzruszające wydarzenie, zarówno dla samego zainteresowanego, jaki nas wszystkich. W kontekście drugiego „weterynaryjnego” dnia wykładów Pan Jacek zauważył, iż nadchodzące zmiany mają charakter instytucjonalny, a nie merytoryczny, co z kolei pozwala wierzyć, że nic dla hodowców się nie zmieni. Ponadto, stwierdził, że zmiany idą w dobrym kierunku, bo im mniej instytucji od spraw bezpieczeństwa żywności tym lepiej. Co do idei więc – nie jest taka zła i sam Wielki Mistrz by jej nie przekreślał. Odnośnie funduszy 2014 – 2020 podkreślił, że w porównaniu do poprzedniego programowania, wiele uwag branży zostało wziętych pod uwagę, choć do tej pory nie ma szczegółowego harmonogramu. Odnośnie zdrowia ryb Pan Jacek stwierdził, że gdyby Hickok kręcił dziś swoje „Ptaki” zapewne wybrałby ryby – tyle zagrożeń i zmutowań jest obserwowanych przy antybiotykoterapii stosowanej na stawach. Są jednak nadzieje na przyszłość… W kwestii miniaturyzacji zauważył, że kiedy wprowadzano w życie nr PESEL to system wdrażania, mający – zaledwie jak na obecne czasy – kilka megabajtów, zajmował powierzchnię jednego pokoju. Na koniec swojego podsumowania serdecznie podziękował komitetowi organizacyjnemu Konferencji, pod agendą Pani Ani Swacha – Polańskiej oraz wyraził nadzieję, że dwa dni wykładów i dyskusji nie były czasem straconym. A o tym, że wszystko przebiegło bez zarzutu świadczyli sami uczestnicy (fot.24)

W Harmonogramie Konferencji – choć bardziej w głowach i duszach uczestników, pozostały jeszcze doroczne, obowiązkowe punkty spięte jedną klamrą – UROCZYSTĄ KOLACJĄ… JA tutaj no cóż… Skoro dobrych i sprawdzonych zasad nie należy zmieniać – nie mogło być inaczej i w tym przypadku… Była charytatywna licytacja fantów – w tym słynnych już „BARTLÓWEK” (fot.25).

A słynnych już w całym rybim świecie – bo znają je i ciężkozbrojne rycerstwo jesiotrowe, i lekkozbrojne rycerstwo karpiowo – linowe, a także – a może przede wszystkim – finezyjne i szlacheckie rycerstwo spod znaku „Płetwy Tłuszczowej”. Wspólnie z tryumfatorami przeżywaliśmy również miłe chwile rozdania nagród w Konkursie na potrawy z pstrąga, który zdominowały ZHP Mylof (fot.26) – we wszelkich możliwych odmianach oraz Pstrąg Tarnowo (fot.27) i Galaktycznym Turnieju Mioda, w którym zwyciężył Pan Stefan Dobosz (ZHRŁ w Rutkach) (fot.28).
Ale generalnie, tak jak z zaangażowaniem i pasją pstrągowi rycerze walczą na codziennym froncie prawno – zdrowotno – hodowlanym, tak i się bawią… A o intensywności walki i zabawy niech świadczą całe hordy zimnych (ups…) i niedostrzegalnych wrogów, m.in. spod znaku brakowodów, brakotlenów, amoniakusów, mikrobowców czy awaryjnowców i kilka ujęć w błysku flesza – grzecznie (fot. 29 i 30)
i w doskonałych nastrojach w trakcie szalonej zabawy (fot.31 – 41).

Ciekawostką jest że nawet wówczas niektórzy uczestnicy przeżywali swoje egzystencjalne rozterki …(fot.42 i 43).
Do zobaczenia za rok PSTRĄGOWI RYCERZE… :)