Spotkanie w sprawie nowelizacji Prawa Wodnego

Utworzono: 23-10-2013

Spotkanie w sprawie nowelizacji Prawa Wodnego
  W dniu 22 października w Warszawie odbyło się spotkanie w sprawie założeń do zmian w Prawie Wodnym, a także innych regulacji mających wpływ na użytkowników rybackich...


    W spotkaniu wzięli udział Sekretarz Stanu Ministerstwa Środowiska Pan Stanisław Gawłowski, Sekretarz Stanu MRiRW Pan Kazimierz Plocke, pracownicy obu ministerstw oraz Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej, a także przedstawiciele środowiska rybackiego reprezentowanego przez SPRŁ i PTRyb.

  Celem spotkania było wyjaśnienie obaw środowiska rybackiego wobec zapowiedzi zmian w Prawie Wodnym oraz przypadków niekorzystnych dla branży regulacji tworzonych obecnie przez Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej w ramach „Warunków korzystania z wód regionów wodnych”.

   Spotkanie zorganizowane zostało przez Departament Rybołówstwa MRiRW, w odpowiedzi na obawy wobec zapowiadanych zmian, jakie przedstawiciele SPRŁ zgłosili Panu Ministrowi Plocke podczas spotkania 17 września br.

   Spotkanie rozpoczęło się od prezentacji założeń zmian Prawa Wodnego, które wynikają z konieczności wdrożenia w Polsce m.in. Ramowej Dyrektywy Wodnej. Przedstawił je pokrótce Pan Stanisław Gawłowski, kilkukrotnie podkreślając, że nie jest intencją Ministerstwa Środowiska ograniczanie lub likwidowanie branży rybackiej. Z drugiej strony, zapisy RDW są w niektórych kwestiach jednoznaczne, co przede wszystkim dotyczy sprawy wprowadzenia powszechnej odpłatności za możliwość korzystania z wód – rozmowa powinna więc skupiać się nie na tym „CZY”, ale „JAK” taki system wprowadzić – aby nie pogrążyć gospodarki w tym rybactwa.

   Kolejnym punktem spotkania były prezentacje branżowe, których celem było zaprezentowanie miejsc w których zmiany regulacji dotykają lub mogą dotykać branżę rybacką. Zgodnie z ustaleniami prezentacje zaprezentowane były przez ekspertów zaproponowanych przez SPRŁ i PTRyb:

  - pierwszą prezentację ogólnie przedstawiającą styk RDW i Prawa Wodnego z problematyką rybacką przedstawiła dr inż. Anna Wiśniewska z Uniwersytetu Warmińsko Mazurskiego. Prezentacja dotyczyła kwestii różnicy między użyciem, a zużyciem wody w różnych gałęziach gospodarki, w tym chowie i hodowli ryb oraz kwestie dostępności wody w kontekście wprowadzanych właśnie warunków korzystania z regionów wodnych – w tym kontrowersyjnego podejścia do przepływu nienaruszalnego,

  - drugą prezentację przedstawił dr inż. Piotr Parasiewicz z Instytutu Rybactwa Śródlądowego, który jest ekspertem od przepływów nienaruszalnych, zwłaszcza w kontekście zachowania w ciekach niezbędnych warunków dla utrzymania ekosystemu rzek. Główny nacisk położony był na wykazanie bezstratnej gospodarki wodnej w przypadku chowu i hodowli ryb łososiowatych, oraz przestarzałych metod wyliczania przepływów nienaruszalnych oraz właściwego podejścia do tej tematyki.

  Ważną deklaracją Ministra Gawłowskiego oraz prawnika z Ministerstwa Środowiska, była chęć dalszego, szczegółowego zapoznania się z kwestiami regulacji przepływów nienaruszalnych, a także informacja, że rozporządzenia przygotowywane przez poszczególne RZGW mogą być korygowane lub uchylane przez Ministra Środowiska. Jak dotąd, żadne z rozporządzeń lokalnych nie wpłynęło jeszcze do ministerstwa. W przypadku niekorzystnych dla branży zapisów będzie więc jeszcze możliwość interweniowania i skorygowania warunków korzystania z poszczególnych regionów wodnych.

   - trzecią prezentację przedstawił dr inż. Radosław Kowalski z Polskiej Akademii Nauk w Olsztynie, który przedstawił kwestie wpływu na środowisko – zarówno w ujęciu globalnym i w porównaniu do innych branż produkujących białko zwierzęce, jak i prezentując dane jakie opracowaliśmy na podstawie badań wód pobieranych i zrzucanych przez obiekty chowu i hodowli ryb (na podstawie 24 gospodarstw, które udostępniły nam wyniki tychże badań za ostatnie 5 lat). Dane te zrobiły duże wrażenie na zebranych (także na nas samych podczas ich opracowywania), ten aspekt naszej działalności zaczyna być jedną z naszych najsilniejszych stron – zwłaszcza, że obala wiele mitów na temat wpływu chowu ryb na środowisko.

  - kolejna prezentacja przedstawiała aspekty związane z gospodarką na stawach karpiowych, przedstawiona została przez dr inż. Andrzeja Lirskiego z IRŚ i prof. Konrada Turkowskiego z UWM. Prezentacja przedstawiała kwestie poboru i zrzutu wód z tego rodzaju stawów, w tym kwestie ubytku wód – głownie przecieków poprawiających bilans cieków podczas niedoborów letnich, pokazano także pozarybackie funkcje i znaczenie stawów, a także skutki zaniechania racjonalnej gospodarki na tego rodzaju obiektach.

   Pomiędzy prezentacjami prowadzona była intensywna dyskusja, w której bardzo aktywny udział brał zarówno Minister Gawłowski, jak i pracownicy Ministerstwa Środowiska, a także Departamentu Rybołówstwa MRiRW. Przedstawiciele Ministerstwa Środowiska z Panem Ministrem na czele, kilkukrotnie powtarzali że opłaty za wodę to już tylko kwestia tego, w jaki sposób mają zostać wprowadzone, nie ma już natomiast miejsca na dyskusję czy można ich uniknąć. Jednocześnie wyraźnie przedstawiona została intencja, że rybactwo nie może ucierpieć na planowanych zmianach, w związku z czym najlepiej jeśli sami zaproponujemy rozwiązania. Wstępnie ustalono czas do końca października na przedstawienie propozycji branży w tym zakresie.

   Ze strony branży głos wstępny i podsumowanie przedstawione zostało przez Anię Pyć – członka Zarządu SPRŁ, a także Marka Ferlina – Prezesa PTRyb. Argumenty i podejście obu branż są nieco różne, podobnie jak różne jest korzystanie z wody i specyfika gospodarki rybackiej. Niemniej, spotkanie można uznać za konstruktywne – zwłaszcza wobec deklaracji i jasnej prezentacji intencji Ministerstwa Środowiska co do branży rybackiej. Przedstawicielom branży pozostaje odpowiedzieć na propozycję współpracy i przygotować propozycję rozwiązań, a także podjąć intensywną współpracę z pracownikami Ministerstwa Środowiska.

                Podsumowanie. Zarówno zapisy Ramowej Dyrektywy Wodnej jak i stanowisko Ministra odpowiedzialnego za nowelizację Prawa Wodnego są precyzyjne „każdy korzystający płaci”. Kwestia opłat za wodę – w mojej ocenie – to kwestia czysto pragmatyczna, nie polityczna. Jeśli zapisy te będą faktycznie wdrażane bez wyjątku w każdym państwie Unii Europejskiej, nie miejmy złudzeń, będą musiały być wprowadzone również w Polsce. Jeśli natomiast pojawią się wyjątki – musimy je wychwycić i wymagać od krajowych decydentów zastosowania ich również w Polsce – tak, aby zapewnić naszej akwakulturze konkurencyjne warunki w ramach UE. Również ewentualne wprowadzenie opłat to kwestia dobrze zaplanowanego systemu ich naliczania oraz stawek. Z jednej strony, na szali będzie interes podmiotów rybackich, z drugiej dochody budżetu Państwa (a raczej semi-państwowego podmiotu zarządzającego wodami), czeka nas więc trudne zadanie, którego celem będzie osiągnięcie jak najlepszego kompromisu. Tutaj również musimy zadbać, aby poziom opłat nie odbiegał od stawek w innych krajach UE, ponadto dobrze zaprojektowany system opłat za wody może mieć również dobre skutki, eliminując dzikie pobory wody i nielegalnych użytkowników – z którymi dzisiaj boryka się przede wszystkim branża rybacka.

           Kwestie przepływu nienaruszalnego oraz wpływu na środowisko wydają się być mniej kontrowersyjnymi. SPRŁ stoi na stanowisku, że obecnie stosowane uproszczone rozwiązanie (50% SNQ jako przepływ nienaruszalny) jest dobre, jakakolwiek zmiana powinna przynieść zdecydowaną poprawę efektu (np. zaproponowana przez dr. Parasiewicza, indywidulana ocena cieków dla konkretnego przekroju). Zastępowanie jednego prowizorium drugim nie jest uzasadnione. Możliwe jest jeszcze rozwiązanie hybrydowe, gdzie inwestor będzie miał możliwość wyboru metody – w zależności od oceny indywidulanej cieku jak i potrzeb. Stanowisko MŚ wobec przepływów nienaruszalnych poznamy jednak dopiero po zapoznaniu się jego przedstawicieli ze szczegółami problemu, jednak przyjmując za dobrą monetę deklarację Ministra Gawłowskiego, rysują się duże szanse na rozwiązanie problemu.

       Kwestia zrzutu biogenów była najmniej komentowaną – zwłaszcza po prezentacji wyników. Co ważne - przed prezentacją komentarze były jednoznaczne – co wskazywało na fakt, że wśród przedstawicieli MŚ również funkcjonował fałszywy obraz branży w tym zakresie. Dane które zebraliśmy od 24 podmiotów pokazały, że w ogólnym bilansie rocznym gospodarstwa pstrągowe redukują biogeny w ciekach, co oczywiście nie przebiega liniowo, ale dane zagregowane wyglądają bardzo korzystnie. Wyniki te jednak są wybiórcze (w jakim stopniu tego nie wiemy), co wynika z krótkiego czasu na zebranie i opracowanie danych (posłużyliśmy się wszystkimi przypadkami jakie otrzymaliśmy). W związku z deklaracjami jakie złożyliśmy podczas spotkania, niezbędne będzie szersze opracowanie tego typu – w związku z czym niezwłocznie zwrócimy się do pozostałych członków i hodowców o udostępnienie danych z kolejnych obiektów.

          Bardzo proszę o poważne i priorytetowe potraktowanie naszych próśb w tym zakresie – czeka nas dużo pracy i wysiłku, aby kolejne Prawo Wodne było naszym sprzymierzeńcem, a nie kolejną barierą.

Z Warszawy donosił
Ziemek Pirtań